Zamień męża na kasyno
Sunday, November 30th, 2008 | Author: admin
Nigdy nie byłam w salonie gier. Najzwyczajniej w świecie nigdy nie miałam takiej potrzeby. Niestety nagle takowa zaistniała. Po rozstaniu się z mężem miałam do wyboru, albo wrócić do rodziców, do pokoju, w którym dorastał, przełknąć pigułkę goryczy i szukać pracy, albo szybko wymyślić coś, co sprawi, że zdobędę gotówkę, znajdę sobie mieszkanie do wynajęcia i po prostu zacznę żyć na swoim. Nie miałam pomysłu, póki nie wpadła mi w rękę ulotka. Na jakimś kolorowym papierku, było napisane coś o gorących kobietach i coś o hazardzie. Wtedy nagle do mnie dotarło. Na moje problemy, najlepsze będzie kasyno. Wybrałam najlepsze w stolicy. Postanowiłam sobie, że i tak nie mam nic do stracenia, bo jeśli nie spróbuję to i tak wrócę do rodziców. A tak może los się do mnie uśmiechnie i ruletka przyniesie mi bogactwo. Zawsze potajemnie przed mężem marzyłam sobie, że kiedyś się do kasyna wybiorę.
On jednak zawsze potępiał gry hazardowe, więc nie miałam większych szans na spełnienie tego marzenia, ale dzisiaj mam i to uzasadnione. Wybrałam się którejś soboty, bo uznałam, że weekend, to najlepsza pora na zabawę. Nie mogę powiedzieć, że weszłam do środka śmiało. Zawahałam się i chciałam uciec, ale ochroniarz patrzył się na mnie jakoś dziwnie, więc nie chciałam wyjść na idiotkę i weszłam w końcu pewnym krokiem. I nie żałuję. Było warto. Może nie wygrałam, wielkich pieniędzy, nie stałam się nagle milionerką, ale też nie wyszłam goła z kasyna. Gry na pieniądze okazały się dla mnie wybawieniem. Zdobyłam tyle, by być spokojna o mieszkanie, najbliższą przyszłość i o siebie. Do dziś noszę tę ulotkę i z napisem hazard. To mój amulet.
Category: Newsy hazardowe | Comments off

